Czy warto kupić pędzle M Brush od Maxineczki?

wtorek, 27 marca 2018

pedzle m brush maxineczka

Od kilku miesięcy stałam się szczęśliwą posiadaczką pędzli M Brush. Przy przepięknym designie, czarnych, klasycznych rączkach i skuwkach pozłacanych 24K złotem, liczy się też ich jakość, za którą trzeba nie mało zapłacić... No właśnie, czy warto kupić pędzle od Maxineczki? A może pędzle tańszej marki Zoeva są podobne? Opowiem Wam wszystko na temat tych pędzli i znajdę dla nich tańsze odpowiedniki.
Choć pędzle są na rynku już od jakiegoś czasu, to ich zakup był dla mnie nie lada inwestycją. Chciałam sprawdzić czy rzeczywiście są warte zakupu. No i jak myślicie... są czy nie są? Nie będę trzymała Was w niepewności - pędzle są najwyższej jakości. Nieprzycinane włosie kozy jest ultra miękkie, elastyczne, a sama praca nimi to nie lada przyjemność. Pamiętacie moje zestawienie pędzli sprzed roku? Trochę się pozmieniało - same zobaczcie poniżej.


Z racji naturalnego koloru włosia, należy uważać na te pędzle przy aplikacji mocno napigmentowanych produktów (np. cieni z paletki Juvias Place) - jeden z cieni zafarbował włosie pędzla do oczu, które pomimo kilkudziesięciu myć wciąż pozostaje delikatnie odbarwione, także zwracajcie na to uwagę i w przypadku aplikacji mocnych odcieni zadbajcie o umycie pędzli tuż po użyciu. Poza tym, po wielokrotnym myciu tych pędzli, włosie nie zmieniło kształtu, nie rozczapierzyło i nie wypadło, nawet w najmniejszych ilościach. Genialna jakość włosia jest zauważalna nie tylko na pierwszy rzut oka, ale i po 4 miesiącach używania.

Jeśli chodzi o rączkę i skuwkę to zupełnie nic się z nimi nie dzieje. Na odwrocie rączki wytłoczone są numerki, jednak zapewne za kilka miesięcy zetrą się całkowicie, gdyż już w tej chwili niektóre są pościerane, a także wytłoczenie "Japan" świadczące o wykonaniu pędzli w Japonii.


pędzle do twarzy m brush
Zgubiłam zdjęcia pędzli: 09 i 21..

01 - sprawdzi się bardziej do omiatania twarzy niż do wciskania pudru, gdyż jego włosie jest zbite, a nacisk pędzla mocniejszy niż innych pędzlach w kolekcji. Poza tym, można wykorzystać go do ostatecznego roztarcia produktów na twarzy lub do podkreślenia dekoltu. Potraktowałabym go jako pędzel dodatkowy - do ostatecznego roztarcia produktów - nie jest to pędzel "must have". Nie znalazłam dla niego odpowiednika w gamie pędzli marki Zoeva. 


02 - zbite, ale wciąż puchate, włosie pędzla w kształcie kuleczki. Sprawdzi się do mocniejszego zaznaczenia konturu, wciskania pudru w niewielkie obszary - w skrzydełka nosa, nad górną wargą, w brodę. Może sprawdzić się też do pudrowania korektora pod oczami, jednak w przypadku tego obszaru trzeba mieć "lekką rękę", aby nie przesunąć korektora spod oka. Nie znalazłam dla niego odpowiednika w gamie pędzli marki Zoeva.


03 - ścięty, elastyczny pędzel. Mój ulubieniec do jednoczesnego nakładania i rozcierania bronzera. Można nim nałożyć także róż, wklepać puder, dłuższą końcówką włosia nałożyć rozświetlacz. 03 to pędzel, który jest wielozadaniowy i przez jego miękkie i elastyczne włosie nadaje się do wielu czynności. Zdecydowanie warto kupić ten model, gdyż sprawdzi się do makijażu całej twarzy.
Tańszym zamiennikiem jest nieco większy pędzel Zoeva127 Luxe Sheer Cheek.


04 - pędzel o giętkim, rzadkim, bardzo długim włosiu. Pędzel genialnie sprawdza się do nakładania różu na policzki - przez jego kształt nie da się nałożyć zbyt dużej ilości produktu, ani zrobić plam. Poza tym, świetnie sprawdzi się do omiatania pudru spod oka, choćby w metodzie bakingu.  Zdecydowanie warty zakupu. Unikatowy kształt, dla którego nie znalazłam odpowiednika w tańszej marce. 


08 - pędzel w kształcie wydłużonej kulki. Elastyczny, ale nie twardy. Świetny do okolic pod okiem, precyzyjnego konturowania i nakładania rozświetlacza. Warty zakupu, choć znalazłam jego tańszy odpowiednik - Zoeva 105 Luxe Highlight.


09 - spłaszczony, ale giętki pędzel, który świetnie sprawdza się do pudrowania okolic pod oczami. Poza tym, można go wykorzystać do precyzyjnego pudrowania mniejszych obszarów skóry, nakładania rozświetlacza na płasko, ale też do pudrowania całej powieki. Pędzel, którego warto kupić. W gamie pędzli Zoeva, na stronie marki znalazłam jego odpowiednik Zoeva 114 Luxe Face Focus, który sprzedawany jest pojedynczo. 


21 - pędzel wachlarzyk. Sprawdzi się głównie do nakładania rozświetlacza - nie jest to pędzel, który musi mieć każdy. Zamiennikiem może być pędzel Zoeva 129 Luxe Fan.


pędzle do oczu m brush

05 - duży, puchaty, lekko spiczasty pędzelek do blendowania, nakładania beżowego odcienia na całą powiekę, do czyszczenia krawędzi blendowania. Warto go kupić. Nie znalazłam dla niego godnego odpowiednika.


06 - spłaszczony pędzel, którego można wykorzystać do nakładania jak i bardziej precyzyjnego blendowania cienia. Warto go kupić, jeśli lubicie wykonywać makijaż oczu. Jego odpowiednikiem jest Zoeva 227 Luxe Soft Definer.


07 - wydłużony, zbity pędzelek do bardziej precyzyjnych działań - blendowania okolic dolnej powieki, nakładania cienia w wewnętrzny kącik, cieniowania górnej części cut crease. Pędzel dla osób bardziej zaawansowanych. Nie znalazłam zamiennika dla tego pędzla.


10 - płaski pędzel, języczek. Sprawdzi się głównie do nakładania cienia na całą powiekę i czyszczenia linii zewnętrznego cieniowania. Nie jest to pędzel wielozadaniowy. Odpowiednikiem jest pędzel Zoeva 222 Luxe All Over Shader.


11 - puchaty pędzel do blendowania załamania, nadawania cieniami kształtu oka. Bardzo dobry pędzel zarówno dla osób bardziej jak i mniej zaawansowanych. Zamiennikiem jest Zoeva 228 Luxe Crease.


12 - pędzel o długim, precyzyjnym włosiu. Kształtem bardzo przypominający powiększony model pędzla 07 i może sprawdzić się w tych samych czynnościach.


rozcieranie cieni m brush

13 - bardzo mała, precyzyjna, wydłużona kuleczka - tzw. "pencil brush". Sprawdzi się w bardziej precyzyjnych makijażach, do rozświetlenia wewnętrznego kącika, do rozcierania kreski. Ta wielkość  pędzla nie jest idealna dla każdego. Raczej jako pędzel dodatkowy, niekoniecznie jako pędzel niezbędny.


14 - długi, elastyczny, ale zbity, syntetyczny pędzel do eyelinera. Można łatwo nadać mu kształt po zatopieniu w żelowym eyelinerze. Świetny do rysowania kreski na długości powieki jak i do stworzenia jaskółki. Nie znalazłam syntetycznego odpowiednika tego pędzla, jednak uważam, że za taką cenę, można kupić coś równie dobrego, jednak tańszego. Moim zamiennikiem tego pędzla jest Maestro 790, 1. 


15 - duży, zbity pędzel w kształcie kulki - "paluch". Można zastosować go do czyszczenia dolnej linii cieniowania i ostatecznego rozblendowania kształtu cieni. Nie jest to pędzel, po który często sięgam, więc ten kształt nie sprawdzi się u wszystkich.


16 - płaski pędzelek języczkowy, który sprawdzi się do precyzyjnego nakładania cieni na górnej i dolnej powiece, załamaniach oraz w części wewnętrznej oka. Warto go mieć, choć jest to mniejsza wersja modelu 10.


17 - większa kuleczka, która sprawdzi się do wewnętrznego kącika, dolnej powieki, rozdymienia kreski. Ten model polecam bardziej niż 13, gdyż sprawdzi się przy większej ilości działań. Zamiennikiem dla tego pędzla jest Zoeva 230 Luxe Pencil.


18 - najmniejszy pędzelek "pencil brush" jaki mam w swojej kolekcji. Sprawdzi się do precyzyjnych makijaży. Nie jest to pędzel niezbędny.


19 - zupełnie płaski, zbity pędzelek o krótkim włosiu. Można wykorzystać go do precyzyjnego nakładania cieni na dolną powiekę, rozcierania kreski, malowania "cut crease", czyszczenia obszaru pod brwiami, do czyszczenia konturu ust. Pędzel warty zakupu poprzez jego kształt. Jego zamiennikiem może być Zoeva 226 Smudger.




20 - płaski, zbity pędzelek o niewielkich rozmiarach, który sprawdzi się do bardziej precyzyjnych prac z cieniami, w ostateczności można nakładać nim też pomadkę - pomimo idealnych warunków, nie radzę tego robić - pigment pomadki mógłby nie domyć się z białego włosia. Można potraktować go jako pędzel dodatkowy. Zamiennikiem tego pędzla jest Zoeva 237 Shader. 


pędzle maxineczka minti shop

Jak widzicie, to dosyć spora gromadka. Z ręką na sercu i w pełnym przekonaniu, polecam Wam te pędzle. Będziecie zadowoleni jakości włosia, wykonania rączki ale i profesjonalnego wyglądu. Warto w nie zainwestować - niekoniecznie od razu w pełnych zestawach, ale wybrać pojedyncze egzemplarze i gromadzić przez jakiś czas, bo dają niesamowity komfort pracy. Jak widzicie powyżej, znalazłam kilka zamienników dla konkretnych modeli i nie wszystkie pędzle są niezbędne do codziennych makijaży, ale po zakupie jednego będziecie chcieli więcej, więcej i więcej.. Najlepszą grupą docelową dla tych pędzli będą osoby zajmujące się profesjonalnie makijażem, z racji ceny, jednak sądzę, że dla swojej przyjemności można wybrać pędzle M Brush, które same wykonują makijaż :)

Mam cichą nadzieję, że pomogłam Wam w wyborze, rozwiałam wątpliwości i trochę skusiłam - bo na prawdę warto!

Wpisy, które mogą Cię zainteresować:

Zapraszam do dyskusji:

Like us on Facebook

Flickr Images