Co się stanie, gdy użyję kremu dla osób 50+ ? 😨 To może być przerażające...

poniedziałek, 11 września 2017

...ale nie stanie się nic! Każdy, kto miał coś wspólnego z choćby namiastką marketingu może potwierdzić, że większość kremów dedykowanych danej grupie wiekowej to zwykły chwyt, dzięki któremu producenci trafiają w odpowiednie grono konsumentów podświadomie wybierających produkty, które przypisywane są dla zalecanego wieku odbiorców. Tak wygląda marketing na szczeblu produktów drogeryjnych, co zaraz opiszę i przytoczę Wam na to dowody.

Uwielbiam wszelkie nazwy specyfików przeciwzmarszczkowych - począwszy od "kompresu przeciw zmarszczkom" po mistrzowskie opisy pewnej marki szerzące hasła: "żelazko zmarszczek" czy krem mający "siłę nici kosmetycznych". Po tego typu zapewnieniach i używaniu zamiennych, angielskich terminów określający dany składnik, mamy wrażenie, że ten krem za 20 zł to istne cudo i po jego zastosowaniu zmarszczki się wyprasują (w końcu mamy do czynienia z żelazkiem w formie kremu, prawda?). Niestety, prawda i rzeczywistość jest często brutalna, gdyż pierwotnym założeniem działania danych produktów pielęgnacyjnych dostępnych w drogeriach, które nie zaliczają się do metod inwazyjnych, jest zapobieganie niekorzystnym procesom starzenia, a nie ich zwalczanie. Oczywiście, w tym przypadku mowa o osobach ze skórą na której już pojawiły się zmarszczki i to nie te spowodowane odwodnieniem, przesuszeniem skóry, a wynikające z zanikania włókien kolagenowych i rozciągnięcia włókien elastyny.


W kwestii składów produktów, które możemy znaleźć w każdej drogerii, w produktach przeciwzmarszczkowych często znajdujemy takie składniki jak: ceramidy, skwalan, peptydy, oleje, lizynę, koenzym Q10, kolagen i wiele innych, choć te chyba są najczęściej spotykane w kremach anti-aging. A co się stanie, gdy użyję kremu dla osób 50+? Nic! Wiek nie powinien określać zapotrzebowania skóry na dany składnik, gdyż każda skóra jest inna! Nie da się oszukać czasoprzestrzeni, jednak czasem bywa i tak, że osoby mające dwadzieścia kilka lat potrzebują innych składowych niż te, które proponowane są im w preparatach przeznaczonych dla ich grupy wiekowej. Często słyszałam bądź czytałam komentarze, które głośno i efektywnie negowały osoby stosujące preparaty okraszone liczbą nieadekwatną do ich wieku - "popsujesz sobie tym skórę", "szybciej pojawią Ci się zmarszczki", "skóra Ci się przyzwyczai do produktów przeciwzmarszczkowych a później nie będą działać" - wszystko kręciło się wokół odwrotnego zamysłu preparatów anti-aging. I teraz powiedzcie mi szczerze.. kiedy i po co mamy stosować produkty "anti", jeśli nie po to, by opóźnić bądź w niewielkim stopniu zminimalizować ten proces?


Inaczej sprawa wygląda w kwestii preparatów profesjonalnych, gdzie stężenie danych składników jest wyższe, a samo działanie bardziej efektywne. Produkty drogeryjne skierowane dla osób "ileś tam plus" nie zrobią żadnej krzywdy, gdy to same, składniki czynne szeregują się na szarym końcu. Przeanalizujmy chociaż najbardziej popularną markę drogeryjną, Ziaję oraz Soraya.

Krem 50+, przeciw zmarszczkom:
INCI: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Paraffinum Liquidum, Cyclopentasiloxane, Cera Microcristallina, Paraffin, Butylene Glycol Dicaprylate/ Dicaprate, Glycerin, Methylsilanol Hydroxyproline Aspartate, Sorbitan Sesquioleate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Magnesium Sulfate, Hydrolyzed Vegetable Protein, Xanthan Gum, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Theobroma Cocao Seed Butter, C12-15 Alkyl Benzoate, Lecithin, Ascorbyl Palmitate, Lysine HCl, Lecithin, Caprylyl Glycol, Tripeptide-10 Citrulline, Hydrogenated Castor Oil, Cera Alba, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum, Citronellol, Limonene

Soraya Liftintensive 60+, na noc: 
INCI: Aqua, Hydrogenated Polyisobutene, Dicaprylyl Ether, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Glycerin, Ethylhexyl Stearate, Butyrospermum Parkii Butter, Crambe Abyssinica Seed Oil, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Allantoin, Hialuronian Sodu, Ceramide NP, Ceramide AP, Cholesterol, Phytosphingosine, Heptapeptide-8, Ceramide EOP, Butylene Glycol, Magnesium Sulfate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Hydrogenated Castor Oil, Squalane, Cera Microcristallina, Paraffin, Disodium EDTA, Tetrabutyl Ethylidenebisphenol, Caprylyl Glycol, Sodium Lauroyl Lactylate, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Parfum

są to jakiekolwiek składniki o działaniu nawilżającym/przeciwzmarszczkowym

Sami widzicie, że składniki mające jakikolwiek wpływ na skórę są na szarym końcu tuż po tych, które odpowiadają za konsystencję, mazistość gotowego wyrobu. Poza tym, znalazłam rzeczowy artykuł na temat peptydów i ich trwałości, ulotności w kosmetykach przeciwzmarszczkowych. Zarówno peptydy jak i witamina C to składniki, o które toczą się spory, jednak warto przeczytać co do powiedzenia na ich temat ma autorka bloga.

Nie odbierzcie tego wpisu jako swoistej manifestacji przeciwko marketingowi, bo dobrze wiem, że osoby starsze, nie zawsze świadome i posiadające wiedzę w dziedzinie kosmetologii, kierują się wyznacznikiem wieku, który ułatwia im dobranie pielęgnacji, jednak osoby młode, uświadomione - kierujcie się miarą składu, analizujcie, uczcie się prawidłowego traktowania swojej cery, a nie idźcie ślepo za kryterium grupy wiekowej, do której nie zawsze możecie się zaliczyć z potrzebami swej skóry. Ja, mając lat 22, z racji mojej "bujnej" mimiki, posiadam już minimalnie widoczne zmarszczki uśmiechu i czy mój wiek dyskryminuje mnie, abym mogła użyć kremów 40 bądź 50+ ? Zwyczajnie chciałabym się zmierzyć z przekonaniem, mitem, na temat szeregowanych produktów pielęgnacyjnych, który wciąż istnieje i wyjść mu na przeciw. Analizujmy składy, wybierajmy produkty, gdzie składniki czynne znajdują się w pierwszych kolejnościach, a nie gdzieś przy końcu. To co, czas na naukę zgłębiania INCI?

Jakie macie zdanie na temat generalizowania produktów pod względem wieku?
Chętnie poczytam Waszą opinię na ten temat!


Wpisy, które mogą Cię zainteresować:

Zapraszam do dyskusji:

Like us on Facebook

Flickr Images