Derma - produkty z "dobrym" składem.. ale czy z równie dobrym działaniem?

wtorek, 20 czerwca 2017

Derma to dopiero raczkująca w Polsce, duńska marka kosmetyków. Oferuje wiele - produkty wyróżnione certyfikatami jakości, składnikami pochodzenia naturalnego pochodzących z upraw organicznych. Ale jak wiadomo, skład nie zawsze idzie w parze z jakością i działaniem... czyli, jak sprawdziły się produkty Derma?

Przetestowałam cztery produkty - krem do rąk, olejek do ciała, płyn micelarny oraz tonik. Każdy z nich miał swoje zalety i wady. Niewątpliwe jest jednak, że każdy z produktów charakteryzował się brakiem parafiny, barwników czy substancji zapachowych. 

Olejek do ciała Derma
Jako pierwszy, pod lupą znalazł się olejek do ciała, który wygrywa na równi z drugim produktem (o którym już za chwilę). Pojemność 145 ml to niestandardowa gramatura, a sam aplikator okazuje się być pompką! Takie rozwiązanie niesamowicie umiliło mi dozowanie produktu i wpłynęło na wydajność oraz higienę aplikacji. Olejek stosowałam głównie na ciało, choć zdarzyło mi się używać go również na włosy. Często stosowałam mieszankę olejku, a następnie balsamu, by maksymalnie zmiękczyć moją ekstremalnie suchą skórę na ciele. Mieszanka olei składa się z oleju jojoba, migdałowego oraz oleju z pestek moreli. Poza olejami, niestety na pierwszym miejscu pojawiły się trójglicerydy, czyli emolienty zmiękczające skórę. Myślę, że bez ich obecności ta mieszanka olei mogłaby być jeszcze bardziej użyteczna i wielozadaniowa. Niestety, trójglicerydy mają to do siebie, że mogą zapychać, co w przypadku wykorzystania oleju np. do ocm, czyli "mycia" twarzy olejami mogłoby gorzej wpłynąć na jej kondycję. Jednak w przypadku suchej skóry na ciele emolienty sprawdzają się świetnie i w połączeniu z olejami oraz witaminą E (która pełni również działanie antyoksydacyjne) dają potężną dawkę natłuszczenia, pozostawiając skórę aksamitnie gładką, bez lepkiego filmu.

INCI: Caprylic/Capric Trigliceride, Olus Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Tocopherol

Płyn micelarny
Oto kolejny ulubieniec! Produkt, o którym śmiało mogę powiedzieć, że spisał się świetnie aż do ostatniej kropli. Przyznam szczerze, że taki ubytek (opakowanie 190 ml) w ciągu miesiąca to u mnie zupełnie normalne - moja mama korzysta wraz ze mną z płynów micelarnych, a poza tym, zaufałam mu na tyle, że przemywałam tym produktem twarze przed wykonaniem makijaży. Produkt ten mogę ustawić na równi, pod względem komfortu stosowania wraz z różowym płynem micelarnym Biodermy oraz moim ulubionym, różowym płynem Garnier do cery suchej oraz płynem micelarnym Sylveco. Przy jego użyciu nie miałam problemów z  Po użyciu produktu Dermy nie wystąpiło u mnie żadne uczulenie, podrażnienie, szczypanie. Płyn był bardzo delikatny dla oczu, co ważne przy problemach z suchością oczu. 

INCI: Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate, Polyglyceryl-6 Caprylate/Ceprate, Propanediol, Glycerin, Saccharide Isomerate, Citric Acid, Sodium Citrate, Sodium Benzoate

Krem do rąk
Krem ma pojemność 75 ml i jest to idealna wielkość przeznaczona do wrzucenia do torebki - malutki, lekki, a sama konsystencja również sprzyja używaniu go poza domem - jest gęsty, nie spływa, ale jest również nieco wodnisty i wchłania się ekspresowo, bez pozostawienia tłustego filmu. Ten krem sprawdzi się raczej u osób, które nałogowo dbają o nawilżenie rąk, gdyż jednorazowa aplikacja nie wystarcza na utrzymanie nawilżenia choćby przez 20 minut.. Używam go zazwyczaj na uczelni lub poza domem, by uniknąć czekania na wchłonięcie.

INCI: Aqua, Barbadensis Leaf Extract, Glycerin, Staric Acid, Cocos Nucifera Oil, Cetearyl Alcohol, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Stearate Citrate, Glyceryl Stearate, Tocopherol, Sorbitol, Lanolin, Citric Acid, Sodium Dehydroacetate

Tonik do twarzy
Do toniku mam bardzo neutralne odczucia - niby nie jest to zły produkt, ale i nie najlepszy. Od toniku oczekuję jedynie przywrócenia pH i uczucia komfortu po jego zastosowaniu. W przypadku komfortu to jest całkiem przyjemnie, ale niestety, pozostawia delikatnie lepką warstwę na skórze. Odkąd zobaczyłam, że ma w składzie Alcohol to przy kolejnych przetarciach wacikiem, mocniej wyczuwam jego zapach. Niestety, to ogromny minus tego produktu, gdyż przez jego zawartość nie będzie on przeznaczony dla skóry bardzo wrażliwej oraz radzę unikać go w okolicach oczu, na powiekach. Choć u mnie, osobiście, nie pojawiło się zaczerwienienie czy podrażnienie, to warto zwrócić uwagę na zawartość alkoholu w tego typu produktach.

INCI: Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Glycerin, Alcohol, Sodium PCA, Coco-Glucoside, Citric Acid, Sodium Benzoate



Kosmetyki Derma posiadają wiele certyfikatów: są bezpieczne dla alergików, nie zawierają alergenów, posiadają certyfikat Eco Cert, są bezpieczne dla środowiska. Kilka produktów marki Derma dostępnych jest stacjonarnie, w Hebe. Ceny tych produktów nie należą do najniższych, choć nie ma też większej tragedii - krem do rąk: 59 zł, płyn do demakijażu: 59 zł; tonik: 59 zł; olejek do ciała: 59 zł. Uważam, że olejek, który ma pojemność 145 ml jest wart swojej ceny, głównie przez jego wydajność. Wydaje mi się, że krem do rąk, niestety ma zbyt wysoką cenę za tak małą pojemność i słabe uczucie nawilżenia. Jeśli chcecie dowiedzieć się większej ilości informacji na temat tych produktów to zapraszam na  stronę .

*Produkty otrzymałam w ramach współpracy i nie miało to wpływu na ich ocenę


Znacie produkty marki Derma? 
Zaciekawił Was któryś z produktów? 
A może jesteście tego samego zdania, że działanie nie zawsze idzie w parze z super składem?

Wpisy, które mogą Cię zainteresować:

Zapraszam do dyskusji:

Like us on Facebook

Flickr Images