BEAUTY OIL - KOSMETYCZNA NOWOŚĆ NA RYNKU!

sobota, 29 października 2016

krem bez parafiny silikonów
Hej! W czerwcu dostałam przepiękną paczkę w której znajdował się krem na noc, krem na dzień, krem pod oczy i olejek. Od tego czasu bacznie przyglądam się produktom i testuję je na wszystkie sposoby tak, bym mogła opowiedzieć Wam wszystko co o nich sądzę - czy je polubiłam czy też nie.. Jeśli jesteście ciekawe jak sprawdziły się u mnie to zapraszam na wyczerpującą recenzję zbiorową produktów :)

Zacznę od samej marki - Beauty Oil to najnowszy twór kosmetycznego rynku, który powstaje z pasji do naturalnych składników. Filozofią powstającej marki jest miłość i pasja do kosmetyków naturalnych oraz szerząca się świadomość oraz znajomość ingrediencji nie tylko wśród osób z branży. Kosmetyki, które dostałam do przetestowania to prototypy, które jako pierwsze mogłyśmy przetestować jeszcze przed wypuszczeniem ich na rynek. Oczywiście, produkty testowe zostały już przebadane labolatoryjnie i uległy analizom, testom, badaniom. Obecnie produkty są w finalnej fazie produkcji i czekają aż trafią do sklepu internetowego, a następnie w ręce klientek. Opakowania produktów nie zostaną przeze mnie opisane, ponieważ wiem, że będą zmienione - kremy zostaną zapakowane w pompki airless, a etykiety nieco zmienione. I myślę, że w nowej formie sprawdzą się jeszcze lepiej, a airless jest dużo bardziej higienicznym rozwiązaniem.

krem na noc beauty oil
Zacznę od najbardziej treściwego produktu: regenerująco-odżywczego kremu na noc. Znacie konsystencję masła? No wiecie, gęsta formuła, ale topiąca się pod ciepłem palców.. taką mogłabym nazwać i opisać konsystencję regenerująco-odżywczego kremu na noc. Oprócz genialnej, treściwej konsystencji, krem ma świetne działanie - nawilża skórę do tego stopnia, że aplikując go wieczorem do rana moja skóra jest nawilżona i ukojona. Na noc używam tylko tego kremu i zużycie jest już dużo większe niż na powyższym zdjęciu. Krem szybko się wchłania, nie bieli, ani nie pozostawia tłustej powłoki na skórze. Używam go czasem rano, gdy moja skóra potrzebuje większej dawki odżywienia niż zawsze. Poza tym nie zapchał mnie (nie ma w swoim składzie parafiny ani jej pochodnych - zawiera glicerynę, ale nie na drugim miejscu, a na 6. Poza tym w składzie znajdziemy też: olej marula, makadamia, oliwkowy, sezamowy, słonecznikowy, kukurydziany, kwas hialuronowy, L-arginina, L-lizyna, prebiotyk, witamina E. Polecam serdecznie - to mój ulubiony produkt z całej przesyłki, którą dostałam do testów.

INCI: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Propanediol Dicaprylate, Apricot Kernel Oil Polyglyceryl-4 Esters, Glycerin, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Biosaccharide Gum-1, Argania Spinosa Oil, Acacia Decurrens/Jojoba/Sunflower Seed Cera/Polyglyceryl-3 Esters, Arginine/Lysine Polypeptide (L-arginina, L-lizyna), Tocopherol (witamina E), Sodium Hyaluronate (kwas hialuronowy) , Cetearyl Glucoside, Helianthus Annuus Seed Oil, Zea Mays Oil (olej kukurydziany) , Sesamum Indicum Seed Oil (olej sezamowy), Macadamia Integrifolia Seed Oil (olej makadamia), Olea Europaea Fruit Oil, Microcrystalline Cellulose, Cellulose Gum, Xanthan Gum, Sodium Phytate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum

nawilżający krem pod oczy
Chyba większość blogerek lub dziewcząt interesujących się branżą kosmetyczną po zadaniu pytania "czy masz zaufany, ulubiony krem pod oczy" odpowiada, że są na etapie poszukiwań tego idealnego. Ciężko znaleźć krem idealny, który będzie dobrze nawilżał, dbał o okolicę oczu, ale też nie wpływał na wygląd nałożonego makijażu i co najważniejsze, nie podrażniał tak wrażliwej skóry i aby nie migrował w stronę oka. Krem pod oczy Beauty Oil to lekki krem nawilżający o dużo rzadszej konsystencji niż krem na noc. Szybko się wchłania, nie pozostawia żadnej warstwy po nałożeniu i delikatnie nawilża - nie jest to mocne nawilżenie, ale pod makijaż sprawdza się świetnie. Polubił się z korektorem True Match z Loreala i z korektorami pod oczy Pixie, których używam - na innych nie sprawdzałam, bo nie mam :) Nie powodował rolowania czy warzenia korektora, więc sprawdzi się na prawdę dobrze przy przygotowaniu twarzy do makijażu. Poleciłabym go na dzień, ale u osób, które szukają mocnego odżywienia na noc, może się nie sprawdzić. Skład podobnie jak reszta kremów oparty jest na trójglicerydach, z czego bardzo się cieszę. Brak tutaj również parafiny i silikonów. Krem zawiera zestaw olei takich jak: marula, makadamia, oliwkowy, sezamowy, słonecznikowy, kukurydziany, ale również dodane są tutaj składniki takie jak: kwas hialuronowy, kofeina, polisacharydy, witamina E.

INCI: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Coco Caprylate/Caprate, Glycerin, Cetearyl Olivate, Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy) , Sorbitan Olivate, Cetearyl Alcohol, Helianthus Annus Seed Oil (olej słonecznikowy) , Tocopherol (witamina E), Biosaccharide Gum-1 (polisacharydy), Sodium Hyaluronate (kwas hialuronowy), Rhizobian Gum, Caffeine (kofeina), Hydrogenated Olive Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Olea Europaea Oil Unsaponifiables (olej oliwkowy), Zea Mays Oil (olej kukurydziany), Sesamum Indicum Seed Oil (olej sezamowy), Macadamia Ternifolia Seed Oil (olej makadamia), Xanthan Gum, Sodium Phytate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum

krem pod makijaż nawilżający
Krem na dzień to podstawa odpowiedniego przygotowania skóry pod dalsze działania jakim jest makijaż. Używam go nieprzerwanie od czerwca i sprawdza się na prawdę świetnie. Nawilżenie jest odpowiednie jak na produkt na dzień, tj. nie jest tłusty i wchłania się całkowicie do matu. Zupełnie mnie nie podrażnił i nie zapchał jak reszta produktów, ba, sprawdziłam go nie tylko na sobie ale i na moich klientkach i ich również nie podrażnił, ani nie skarżyły się na dyskomfort po jego nałożeniu. Nie mam problemu z nałożeniem bazy czy podkładu na tak przygotowaną skórę. Jak reszta kremów oparty jest na trójglicerydach i zawiera ten sam zestaw olei, choć dodatkowo zawiera likopen, polisacharydy i witaminę E.

INCI: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Prunus Kernel Oil (olej z pestek moreli), Coco Caprylate/Caprate, Glycerin, Cetearyl Olivate, Apricot Kernel Oil Polyglyceryl-4 Esters, Argania Spinosa Kernel Oil, Sorbitan Olivate, Helianthus Annus Seed Oil (olej słonecznikowy), Tocopherol (witamina E), Biosaccharide Gum-1 (polisacharydy), Cetearyl Alcohol, Sodium Hyaluronate (kwas hialuronowy), Rhizobian Gum, Solanum Lycopersicum Fruit/Leaf/Stem Extract (likopen), Hydrogenated Olive Oil, Olea Europaea Fruit Oil Unsaponifiables (olej z oliwek), Zea Mays Oil (olej kukurydziany), Sesamum Indicum Seed Oil (olej sezamowy), Macadamia Ternifolia Seed Oil (olej makadamia), Xanthan Gum, Sodium Phytate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum

olejek do twarzy
Olejki to chyba najmodniejsze produkty do pielęgnacji ostatniego czasu - ze swoim zestawieniem olejków przychodzi do nas również B O. Zawiera mieszankę oleju marula, oleju lnianego i migdałowego. Jako dodatek do olejku została dodana witamina E i środek zapachowy. Olejku używałam do demakijażu, na włosy, na skórki, łączyłam go z kwasem hialuronowym, ale nakładałam go również solo przed aplikacją kremu. Nie podrażnił mnie ani nie zapchał - moja skóra lubi oleje - ale nieco drażni mnie zapach, który czasem wyczuwam, a czasem wydaje mi się, że zupełnie go nie czuję. Skład jest jak najbardziej na tak, choć bez tego środka zapachowego byłoby idealnie. Ogromne plusy za buteleczkę z ciemnego szkła i pipetę, która dozuje odpowiednią ilość płynu. Jak dla mnie, olejek jest produktem wielozadaniowym i każdy powinien go mieć w swojej kosmetyczce :) Z tego wiem, opakowanie olejku nie uległo zmianie, więc dostaniecie go w takiej formie jak powyżej, choć zapewne będzie miał inną etykietę.

INCI: Sclerocarya Birrea Seed Oil (olej marula), Linum Usitatissimum Seed Oil (olej lniany), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej migdałowy), Tocopherol (witamina E), Parfum

od góry: krem na dzień, krem na noc, krem pod oczy

Polecam całą linię produktów Beauty Oil, której wybaczam kilka niewielkich niedociągnięć i mam nadzieję, że już niedługo będziecie mogli mieć je w swojej kosmetyczce. Popieram nowe marki tworzące produkty z pasją i z fajnymi składami, a BO na pewno się rozwinie, bo czytałam już kilka pozytywnych recenzji na temat produktów. Jak na razie, produkty są w fazie produkcji i nie są dostępne na rynku, ale śledźcie fanpage Beauty Oil na facebooku, aby być na bieżąco.

PS. wszystkie INCI zostały przepisane z opakowania i mam nadzieję, że nigdzie się nie pomyliłam :D

Przypominam, że już jutro nowy wpis z serii "Zakochaj się w jesieni!" na który serdecznie zapraszam! Będzie coś, czego dawno nie było na blogu.. ♥ Do jutra! :)

Wpisy, które mogą Cię zainteresować:

Zapraszam do dyskusji:

Like us on Facebook

Flickr Images