MOJA PORANNA I WIECZORNA PIELĘGNACJA

środa, 1 czerwca 2016

Kilka moich znajomych blogerek robiło tego typu wpis i bardzo spodobała mi się taka tematyka. Dziś luźno przedstawię Wam kilka produktów, których używam rano i wieczorem - żadnych nudnych recenzji, po prostu pokażę Wam jak wygląda moja pielęgnacja w zależności od pory dnia.

Pielęgnacja poranna
Jestem śpiochem i rano każda minuta jest dla mnie ważna, więc szybko biegnę do łazienki, myję ząbki i myję twarz. W zależności od tego w jakim stanie jest moja cera oraz od tego czy moja wieczorna pielęgnacja była obfita lub miałam nałożony konkretny produkt, by działał przez noc czy taka jak zwykle, wybieram dwie opcje - jeśli pielęgnacja wieczorna poprzedniego dnia była "normalna" i na skórze nie pozostały żadne pozostałości kosmetyków to przecieram ją tylko płynem micelarnym i tonizuję - płyn micelarny Sylveco dobija dna i powoli zabieram się za produkty, które przywiozłam z Meet Beauty, więc otworzyłam płyn micelarny z Tołpy, a tonizuję tonikiem z Ziaji, który chcę jak najszybciej zużyć - nie robi mi krzywdy, fajnie działa, ale chcę kupić tonik z Sylveco jako jego następcę. Jeśli wyczuwam na skórze, że produkty z pielęgnacja poprzedniego dnia wciąż są na mojej skórze to chętnie wybieram piankę Epionce, którą bardzo lubię i dopiero niedawno doceniłam jej działanie. Wcześniej sądziłam, że to raczej przeciętny produkt, ale gdy przesuszyłam sobie skórę po nadużywaniu żelu rumiankowego z Sylveco to pianka przyjemnie złagodziła przesuszenia i ich nie pogłębiła, Najważniejszym punktem porannej pielęgnacji jest krem - bez niego nie wychodzę z domu! Obecnie jest to krem z Biodermy, który znalazłam ostatnio w beGlossy - ma filtr SPF30 i fajnie nawilża, delikatnie rozświetla i dobrze przygotowuje moją skórę do nałożenia makijażu :)
Pielęgnacja w ciągu dnia
Nie jestem typem osoby, która nosi ze sobą kosmetyczkę pełną kolorówki, lusterko - w ogóle nie poprawiam makijażu w ciągu dnia, bo tego nie lubię i jakoś nie potrzebuję wyglądać w ciągu dnia idealnie. Na uczelnie zawsze zabieram jakiś produkt do pielęgnacji ust - aktualnie jest to Carmex w wersji limonkowej, ale zależy jaki produkt wpadnie mi w ręce. Biorę ze sobą też żel antybakteryjny o zapachu jabłuszek z Bath&Body Works i miniaturkę odżywczego kremu - kokonu do rąk z serii czarna róża od Tołpy
Pielęgnacja wieczorna
Produkty, które zabieram ze sobą pod prysznic - krystaliczne mydło pod prysznic z Ziaji z serii Cupuacu (podobno czyta się to /kupłaku/, choć ja i tak czytam tą nazwę jak jest napisana :D) - mocno oczyszcza, nie wysusza jakoś tragicznie i ma perfumowany mocny zapach, ale dosyć przyjemny, a poza tym, żel pięknie się mieni na złoto. Peeling kawowy z Eveline to moje ostatnie odkrycie - genialnie pachnie, nie zawiera parafiny i zawiera ziarenka kawy - a nie tylko pył kawowy. Fajna alternatywa dla robionego peelingu kawowego, który uwielbiam, choć dużo mniej intensywna to jednak bardzo przyjemna. W temacie włosów jest nudno - na co dzień używam szamponu dla dzieci Babydream (który został w Krakowie), a w domu rodzinnym mam szampon z Isany z 5 % mocznikiem, którego używam przy mocniejszym oczyszczaniu skóry głowy. Ostatnio używam maskę do włosów z Yves Rocher, która była gratisem do zamówienia, które robiłam pod koniec lutego. Przyjemnie nawilża i wygładza moje włosy, używam też maskę Stapiz i stosuję je na zmianę w domu. W mieszaniu, w Krakowie mam jeszcze moją ulubioną maskę aloes i granat z Alterry.
Do demakijażu na co dzień używam pianki Epionce, a gdy jestem w domu to żelu Mary Kay z serii Botanical - oba produkty bardzo lubię, żadne z nich nie wysusza skóry i zmywają cały makijaż. Używam też toniku Ziaja, bio aloes, który chcę jak najszybciej zdenkować by kupić hibiskusowy tonik Sylveco. Lipowy płyn micelarny dobija dna i zastąpiłam go płynem z Tołpy z serii dermo face, physio.
A konkretna pielęgnacja twarzy zaczyna się przy łóżku - na buzię nakładam mój krem na noc - obecnie jest to krem znaleziony w Tk Maxx - Sans Soucis, Naturkosmetik, Moisturizing Night Care, Apricot - bardzo przyjemny, mocno nawilżający krem z super składem, bez parafinki, który stosuję na całą twarz i pod oczy. Na usta nakładam masełko Shea Lip Butter  z The Body Shop, a na ciało aplikuję masło - uwielbiam produkt marki Anida za bardzo mocne wygładzenie i nawilżenie, a masełko Ziaja ma bardzo energetyczny cytrusowy zapach - troszkę syntetyczny, ale też przyjemnie nawilża. Na stópki nakładam genialny krem z Fuss Wohl z awokado, który intensywnie nawilża skórę na stopach, a na dłonie aplikuję krem z Indigo, który posiada wygodną pompkę. Trafiłam na wersję Seventh Heaven i pachnie cudownie, ale i nawilża całkiem przyzwoicie!
Ostatnio zrobiłam sobie zabieg złuszczający na stopy i tym razem wybrałam na próbę skarpetki z L'Biotica, które kupiłam w Super-Pharm. Aktualnie zrzucam skórę niczym wąż i powyższy krem do stóp łagodzi moje suche stópki! Wcześniej miałam skarpetki z SheFoot i wydaje mi się, że działają dokładnie tak samo. Przy kolejnym planowaniu złuszczania będę się kierowała niższą ceną, bo za L'Biotica zapłaciłam 10 zł (chyba była jakaś promocja) a za SheFoot chyba 16 lub 17 zł.
Pielęgnacja dodatkowa
Jako pielęgnację dodatkową stosuję maseczki nawilżające, oczyszczające - zazwyczaj te w saszetkach lub maskę oczyszczającą Mary Kay z serii Botanical dla skóry mieszanej, rozrabiam glinkę czerwoną, wciąż stosuję też maskę-peeling enzymatyczny marki Ava, raz na jakiś czas stosuję też korund zmieszany z żelem, by mocno wygładzić skórę. Na niespodzianki ostatnio nakładam pastę Lassari - pastę cynkową z kwasem salicylowym, która przyspiesza oczyszczanie i znikanie niespodzianek. Niedawno kupiłam też całonocną maskę odmładzającą z Bielendy i muszę przyznać, że bardzo przyjemnie nawilża skórę. Czasem stosuję też kwas hialuronowy 1 % zmieszany z olejem (aktualnie nie mam żadnego na stanie :< ) lub stosuję jako serum przed nałożeniem kremu. Raz na jakiś czas aplikuję serum z Bielendy, które przyjemnie nawilża, ale nieco drażni mnie jego zapach i dlatego używam go jedynie 2-3 razy w tygodniu.
Moja pielęgnacja jest treściwa i nastawiona głównie na nawilżenie skóry, która często jest przesuszona i ziemista. Staram się, małymi kroczkami, wprowadzać produkty anti-aging, bo przecież lepiej zapobiegać niż leczyć! W niedługim czasie (gdy zdenkuję moje detergenty do mycia twarzy) przerzucę się na mycie twarzy olejami :) Pisałam też jakiś czas temu o codziennym makijażu, więc zapraszam jeśli ktoś jest ciekawy → CODZIENNY MAKIJAŻ 

A jak wygląda Wasza pielęgnacja? 
Zmienia się w zależności od pór roku czy pory dnia? Piszcie koniecznie! :)

Wpisy, które mogą Cię zainteresować:

Zapraszam do dyskusji:

Like us on Facebook

Flickr Images