GADŻETY DO DEMAKIJAŻU | GĄBKA CELULOZOWA CZY SILIKONOWA SZCZOTECZKA - CO WYBRAĆ DO SKUTECZNEGO DEMAKIJAŻU TWARZY?

sobota, 2 stycznia 2016

Demakijaż w przypadku każdej cery jest najważniejszym krokiem w pielęgnacji. Codzienne oczyszczanie twarzy z makijażu, potu, zanieczyszczeń, sebum powinien wykonywać każdy - nie tylko osoby, które wykonują makijaż. Na nie do końca oczyszczonej skórze często pojawiają się niedoskonałości z którymi, umówmy się, walczy się ciężko. Na szczęście znalazłam dwa świetne gadżety, które pomimo różnych spełnianych przez nie funkcji, sprawdzą się u każdego, nawet u osób z wrażliwą skórą. 

Gąbki celulozowe Calypso wykonane są z masy celulozowej, która, przed pierwszym użyciem jest giętka, elastyczna, bardzo miękka. Dzięki swej budowie i wypustkom, szybko wchłania płyny. Praca z gąbką jest bardzo przyjemna i łatwa - przed jej użyciem zawsze należy ją zmoczyć - po pierwszym użyciu i wyschnięciu gąbka staje się twarda, kurczy się i przypomina wyglądem wafel ryżowy :P Po zmoczeniu gąbki, nakładamy na nią żel/piankę/olejek - cokolwiek do demakijażu, lub produkt nakładamy na twarz (w zależności od preferencji) i wykonujemy masaż okrężnymi ruchami. 

Gąbka jest bardzo miękka i delikatna, więc gwarantuje, że nie podrażni nawet wrażliwej skóry. Po demakijażu ważne, by przemyć gąbkę z produktu, który przedostał się do jej wnętrza i umyć ją. Najlepiej myje się ją delikatnymi płynami, np. ja używam żeli, których używam do mycia twarzy lub płynami jak np. Facelle, kremowe płyny do kąpieli dla dzieci, mydła antybakteryjne. Gąbki genialnie sprawdzają się przy zmywaniu glinek, masek kremowych, peelingów. Demakijaż gąbką świetnie doczyszcza twarz, masuje, relaksuje, lekko peelinuje, co może prowadzić do poprawy gładkości cery. Gąbki są wielorazowego użytku, ale niestety należy je często wymieniać, bo mogą się odbarwiać, a poza tym gąbki, jak żadne inne przedmioty, mają ogromną zdolność do wchłaniania i gromadzenia w sobie wszelkich zanieczyszczeń. Na dole gąbka nieużywana porównana z kilkukrotnie używaną.

Silikonowa szczoteczka Killys to mały płatek z wieloma milimetrowymi, silikonowymi wypustkami o dwóch różnych wielkościach. Na górnej części płatka wypustki są krótkie, okrągłe i rzadko osadzone, a 3/4 płatka jest pokryte gęsto osadzonymi włoskami. Płatek, na tylnej części ma malutki uchwyt, który umożliwia bardziej komfortowe trzymanie go w dłoni. 

Zasada "działania" jest prosta - aplikujemy żel na twarzy lub na płatek i wykonujemy okrężne ruchy. Szczoteczka jest mniej delikatna, poprzez obecność wypustek, więc osoby z bardzo wrażliwą cerą mogą być średnio zadowolone. Sylikonowy płatek czyści skórę bardziej inwazyjnie, lepiej oczyszcza pory skóry, sprawdza się bardzo dobrze w miejscach, gdzie gąbka może nie docierać, np. na nosie, przy płatkach nosa, na łuku kupidyna. Szczoteczka świetnie sprawdzi się do codziennego demakijażu, ale również przy peelingach mechanicznych, enzymatycznych. Gorzej sprawdzi się przy zmywaniu masek, więc do tych celów jej nie używam i zostawiam to zadanie gąbkom celulozowym. Szczoteczka jest wielorazowego użytku i posłuży na długo.

Oba gadżety sprawdzą się świetnie w codziennym demakijażu. Szczoteczka sprawdza się lepiej do masażu twarzy, wzmacnia działanie peelingów, a gąbki celulozowe świetnie zmywają maski kremowe, glinki, ale również umożliwiają codzienny, szybszy demakijaż. Oba produkty można kupić w Rossmannie. Gąbki Calypso pakowane są po dwie gąbeczki i można je kupić za 5 zł. Szczoteczkę kupiłam za niewiele więcej, bo 9 zł. Z obu "gadżetów" jestem bardzo zadowolona, bo skutecznie zmniejszają ilość czasu przeznaczonego na demakijaż i zmywanie, ciężkich do usunięcia, glinek :)

Wpisy, które mogą Cię zainteresować:

Zapraszam do dyskusji:

Like us on Facebook

Flickr Images