NACOMI - MASKA ALGOWA, PRZECIWTRĄDZIKOWA, PRZECIWZAPALNA

czwartek, 17 września 2015

Maska algowa Nacomi długo czekała na swoją publikację, ale nie została zapomniana. Produkt, o którym dziś piszę, przeznaczony jest dla skóry tłustej i trądzikowej, ale dobrze sprawdzi się na skórze mieszanej, którą ja posiadam. Czy maska rzeczywiście działa natychmiastowo?
Maska polecana jest do skóry tłustej i trądzikowej. Koktajl z czterech składników oczyszczających, przeciwłojotokowych i regulujących (olejek eteryczny z drzewa herbacianego, błoto morskie, mentol i liście wierzby) powoduje, że działa ono natychmiastowo na niedoskonałości skóry.
Maskę dostałam na spotkaniu blogerek - beauty warsztatach (klik) i dla siebie wybrałam wersję przeciwtrądzikową, przeciwzapalną. Choć mam skórę mieszaną, to rzadko pojawiają się na niej jakieś większe niedoskonałości, a jeśli się pojawiają to stosunkowo szybko się goją. Zapewne w czasie wybierania wersji maski, miałam problemy z cerą, bo musiałam czymś się kierować.

Maska ma pojemność 40 ml i sugerowana ilość zabiegów przewidzianych na tą gramaturę to jedynie dwa użycia. U mnie wystarczyło na min. 3 użycia i nie żałowałam sobie nigdy ilości rozrabianego proszku. Maskę należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od pierwszego otwarcia. Maska to biało-miętowy proszek o intensywnie pudrowym, wręcz kredowym zapachu. Moja maska pochodzi ze sklepu Grota Bryza (chyba obecnie jest niedostępna, bo nie mogę jej znaleźć -.-), cena na innych stronach to ok. 20-22 zł.

Rozrabianie maski wg producenta: wlać 60 g wody o temp. 20 C do 20 g proszku, mieszać do uzyskania jednolitej masy. Natychmiast nałożyć maskę na skórę. Maska zastyga po kilku minutach. Po 15 min. delikatnie zdjąć maskę zaczynając od szyi. Ja dozowałam ilość proszku i wody metodą "na oko". Najpierw przygotowywałam sobie szklaną miseczkę/kubeczek i wsypywałam np. 2 łyżeczki maski i stopniowo dodawałam wody, mieszając, by otrzymać jednolitą, gładką masę bez grudek i nie za gęstą, by ilość proszku nie była większa od ilości wody. Niestety nie zrobiłam zdjęcia konsystencji maski, a kiedy piszę tą recenzję, opakowanie jest puste - poprawie się na pewno! Maskę nakładam zazwyczaj pędzlem lub dłońmi na twarz. Maska początkowo delikatnie spływa z twarzy, więc zalecam relaksować się od 10-20 minut, w jej obecności, w pozycji leżącej :D

Maskę zdejmuje się jako cały płat - jest to typ peel off. Maska zazwyczaj na krańcach jest sucha i łuszcząca się, więc zawsze przed zdjęciem jej, psikam ją hydrolatem/wodą i delikatnie pociągam od dołu kierując się w górę.

Maska nie podrażniła mnie i nie spowodowała wysypu niedoskonałości. Świetnie odprężała i chłodziła skórę, lekko wygładziła, widocznie ją rozjaśniła i uspokoiła wszelkie zaczerwienienia. Po jej zdjęciu nie czułam uczucia nieprzyjemnego ściągnięcia skóry. Niestety zauważyłam działania przeciwtrądzikowego po 3 porcjach maski. Moim zdaniem, by dostrzec widoczne zmiany, należy stosować ją regularnie, min. dwa razy w tygodniu przy tłustej skórze, która jest szczególnie skłonna do zanieczyszczenia, ale nie twierdzę, że maska jest zła. Jest bardzo przyjemna i może skuszę się na nią, gdy będzie w promocji, bo cena 20 zł/40 ml jest nie mała ;) 

Znacie algowe maski Nacomi? ;)

Wpisy, które mogą Cię zainteresować:

Zapraszam do dyskusji:

  1. Bardzo jestem ciekawa tej maski,lubię nowości dla mnie,których nie używałam nigdy;)

    OdpowiedzUsuń
  2. 20 zł na trzy użycia to trochę sporo. Myślę, że mnie wystarczyłoby na więcej razy, bo ja nigdy nie zużywam dużej ilości takiego proszku. Choć tu widocznie chodzi o gruba warstwę. Jeśli szukasz czegoś, co uspokoi skórę polecam glinki - będziesz zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glinek używałam tylko podczas zajęć w pracowni kosmetycznej, ale koniecznie muszę wypróbować różową i białą :) Dzięki za przypomnienie! :)

      Usuń
  3. nie znałam jej wcześniej, ale może się skuszę w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co prawda nie mam problemu z trądzikiem, ale myślę, że mojej skórze przydałoby się coś takiego - ostatnio dużo na niej niedoskonałości a brakuje mi maski na takie problemy. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi bardzo ciekawie i kusząco. ostatnio dużo o tej firmie słyszę! I to właściwie same dobre rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak bardzo bym chciała zakupić sobie jakąś maskę algową! Miałam je kiedyś robione przez kosmetyczkę i pamiętam, że efekt był rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa ta maska :) Nigdy nie miałam nic z Nacomi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. tej jeszcze nie miałam, ale może kiedys się skuszę :) bo maski algowe uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Firma zupełnie mi obca, ale maski algowe uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam takie maski, są bardzo relaksujące, ja lubię maski algowe, które stosujemy na klientkach w gabinecie kosmetycznych z profesjonalnych linii kosmetycznych. Ale tą którą przedstawiasz idealnie nadawała by się do domowego spa. ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. O tych maskach czytałam sporo i głównie niestety przeszkadza mi ta cena za sugerowane dwa użycia, nawet jakby się to rozłożyło na więcej co właśnie sporo dziewczyn robi to i tak jakoś się to słabo kalkuluje, a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam jedynie ich glinkę ghassoul - lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię maseczki i mam cerę tłustą, więc kosmetyk jest dla mnie idealny!

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Flickr Images