MIYO, BIG FAT LASHES, SMOKY

piątek, 3 kwietnia 2015

W ten zimowo-wiosenny klimat nadrabiam zaległości - odwiedzam Wasze strony, przygotowuję kolejne wpisy, robię zdjęcia no i sprzątam! W końcu zbliżają się Święta Wielkanocne, choć wydaje mi się, że było dopiero Boże Narodzenie - jak ten czas szybko leci! I tym babciowym akcentem zapraszam na recenzję tuszu, o którym więcej informacji dowiecie się poniżej :) Uwielbiam testować nowe tusze do rzęs, szczególnie te z sylikonową szczoteczką, które dobrze rozczesują włoski. Maskara firmy Miyo Big Fat Lashes w wersji smoky ma za zadanie widocznie pogrubić rzęski i je wydłużyć. Czy jestem zadowolona? 

Szczoteczka sylikonowa o wielu, położonych blisko siebie, wypustkach zwężonych na jej początku. Jej długość nie wykracza poza długość mojego oka. Maskara ma specyficzną konsystencję - na początku była bardzo mokra i dawała efekt bardzo pogrubionych rzęs, wręcz "efekt wow", jednak po 3 tygodniach zmieniła strukturę na suchą, wyschniętą. Większość maskar, które przetestowałam, zmienia swą konsystencję po miesiącu czy dwóch, jednak po kilku tygodniach to troszkę dziwne. Zapewniam, że była dokręcana i przechowywana w odpowiedniej temperaturze. Albo trafiła mi się wadliwa wersja, albo ten tusz ma taką "naturę". Obecnie, po ponad miesięcznych testach, maskara daje całkiem niezły efekt, ale jedynie patrząc z daleka. Gorzej się ją nakłada niż w czasie, gdy miała mokrą konsystencję, tworzą się nieestetyczne grudki na włoskach. Po kilku godzinach nieco się obsypuje, gdy nałożymy 2 warstwy, po nałożeniu 1 nie obsypuje się w tak dużej ilości. Poza tym, nie da się budować efektu, ponieważ szybko zasycha i te grudki są jeszcze bardziej widoczne. Fakt, rzęsy są wydłużone i trochę pogrubione, ale trzeba się trochę napracować, by uzyskać poniższy efekt.. Znam kilka innych tuszy, w podobnym przedziale cenowym, które sprawdzają się u mnie dużo lepiej. 
Podsumowując : Średni tusz - wydłuża, trochę pogrubia, nie najgorzej rozczesuje, ale jest zbyt suchy, tworzy grudki, nie da się nim budować pogrubienia, ciężko się z nim współpracuje. Ja od tuszu wymagam przede wszystkim wydłużenia i niewielkiego pogrubienia, lubię naturalny efekt i nie toleruję dziwnych grudek czy zbyt suchej konsystencji. Niby fajnie wygląda z daleka, ale po prostu ten tusz nie przypadł mi do gustu ;) Pamiętajcie jednak, że moja recenzja oparta jest na subiektywnych opiniach i fakt, że nie sprawdziła się u mnie i nie spełniła moich oczekiwań, nie musi oznaczać, że inne osoby nie będą z niej zadowolone ! ;)


Czy u Was też zimowy klimat ? Kto przyłącza się do mnie, by z  wiosennym akcentem wyprosić zimę z Polski?! :D

Przy okazji, życzę Wam wesołych i rodzinnych Świąt!
Pamiętajcie, że Święta to nie tylko gotowanie, sprzątanie i święcenie jajek.. ;)

Wpisy, które mogą Cię zainteresować:

Zapraszam do dyskusji:

  1. Właśnie używam tego tuszu i jak na razie jestem zadowolona
    Baza zaskoczyła mnie pozytywnie, bo o dziwo daje radę i utrzymuje cienie na mojej tłustej powiece cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, ja na początku też byłam zadowolona, ale wysechł w ekspresowym tempie :( Ciekawa jestem, czy Ty będziesz z niego zadowolona! ;) Ja bazy jeszcze nie używałam, ale muszę zacząć, bo mam ich dużo, a zazwyczaj używam z Joko, bo chcę ją skończyć :D

      Usuń
  2. Efekt bardzo mi się podoba :)
    Również życzę Wesołych Świąt! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę świetny efekt, a nigdy nie miałam tuszu z Maybelline, chyba powinnam to zmienić :-) Wypraszam tę zimę z całych sił, ale coś mi nie idzie Kochana :-) Wesołych i ode mnie! :-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi tragicznie sklejał rzęsy. Kompletnie nie umiałam nim pracować i w końcu wywaliłam. Zapraszam na moją ostatnią recenzję - mamy podobne wymagania, może akurat podsunę Ci tani i dobry tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny efekt daje na rzęsach :) Z przyjemnością bym przetestowała, ale niestety nigdzie u siebie nie mogę dostać kosmetyków Miyo :/

    OdpowiedzUsuń
  6. efekt jak najbardziej mi się podoba i mam dostęp do tych kosmetyków więc może jednak zaryzykuję i kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładny naturalny efekt. Lubie te żółte tusze :D

    OdpowiedzUsuń
  8. W sumie na zdjęciach to fajny efekt jest, chociaz faktycznie małe pogrubienie:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja siostra ma ten tusz, ale ona ma takie rzesy, ze na zaden nie narzeka ;|

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam tego tuszu i chyba już nie będę miała :) ja lubię mocno podkreślone rzęsy nawet na co dzień

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Flickr Images