3 KROKI DO PROSTYCH WŁOSÓW BEZ UŻYCIA PROSTOWNICY !

poniedziałek, 3 listopada 2014

Każda kobieta zmienną jest i zmiana fryzury zależy od nastroju. Raz wolimy włosy kręcone, falowane, ale również proste i gładkie. Te ostatnie trudniej uzyskać bez ingerencji prostownicy, lecz da się ! Oto 3 kroki, wypróbowane nie raz na sobie, by otrzymać proste włosy w naturalny sposób.

1. Maska z dodatkiem skrobi ziemniaczanej 
Do wybranej maski nawilżającej dodajemy od 1-2 łyżek stołowych skrobi ziemniaczanej ( w zależności od długości włosów : włosy krótkie - 1 łyżka, dłuższe - 2 łyżki ), mieszamy do momentu rozpuszczenia grudek i nakładamy na wilgotne włosy. Taką mieszankę warto przytrzymać dłużej na włosach, najlepiej w ręczniku, ok. 20 minut. Następnie zmyć maskę.

2. Płukanka z szałwii
Po zmytej masce, włosy płuczemy naparem z szałwii. Płukankę przygotowujemy z 2-3 torebek szałwii zalanych szklanką gorącej, przegotowanej wody, zaparzoną przez 10-15 minut. Do wrzątku dolewamy chłodniejszej wody, by wyrównać temperaturę. Włosy płuczemy naparem przy ostatnim płukaniu.

3. Naturalne wyschnięcie włosów / Suszenie chłodnym nawiewem
Włosy zostawiamy do naturalnego wyschnięcia, jednak w przypadku chęci uzyskania prostych włosów można je przeczesać na mokro grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami, by nie powyrywać kosmków. Jeśli spieszymy się i nie mamy czasu na naturalne schnięcie można wysuszyć  włosy chłodnym nawiewem przeczesując lub nawijając je na szczotkę o grubej średnicy. 

Ps. w powyższym wpisie użyłam tylko zapożyczonych zdjęć - nie mam przy sobie aparatu, by wykonać zdjęcia do wpisu.. :(

Korzystałyście z powyższych, naturalnych etapów prostowania włosów?  
A może wolicie kręcone/falowane włosy? 

Wpisy, które mogą Cię zainteresować:

Zapraszam do dyskusji:

  1. O masce ze skrobii jeszcze nie słyszałam, muszę wypróbować! Może w końcu kiedys uda mi się zrezygnować z prostownicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA kocham prostownicę i chyba nigdy jej nie porzucę. Nie mam czasu na robienie wynalazków i maseczek, bo i tak efekt nigdy mnie nie zadowala...

      Usuń
  2. Ten pierwszy sposób ze skrobią ziemniaczaną muszę koniecznie wypróbować

    Zapraszam na nowy post
    i bardzo proszę o klikanie w link do bluzy i czapki

    http://aneczkaa123.blogspot.com/2014/11/mrauuu-kotecku.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy miałam naście lat... to lubiłam proste włosy ;-) w ruchu była prostownica, o powyższych metodach nie słyszałam.. Obecnie gustuję w skrętach i falach ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naście? Przecież nadal masz naście! :D

      Usuń
  4. Skrobia dodana do maski rzeczywiście rozprostowywuje wlosy. Ja jednak wole falowane włoski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Falowane są urocze, jednak czasem chce się coś zmienić i to właśnie opcja na jakieś szczególne okazje :>

      Usuń
  5. Ja próbowałam suszenia chłodnym nawiewem, ale w moim przypadku na niewiele się to zdaje :) Włosy bardzo szybko wracają do skrętu. W przypadku naturalnie kręconych chyba nie obejdzie się bez prostownicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie opcje dla osób o włosach falujących, wywijających się. Wiem, że Twoje urocze kręciołki chyba nie zareagują na taką delikatną ingerencję :)

      Usuń
  6. U mnie działa właśnie suszenie chłodnym nawiewy, ale wyprobuje też sposób z maseczka z dodatkiem skrobi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, o takim zastosowaniu skrobi nie słyszałam! Swego czasu skrobię stosowałam jako puder matujący, ale próbowałam i ziemniaczanej i kukurydzianej, i zdecydowanie lepiej wypadła ta druga.
    Wypróbuję tą maseczkę, dzięki Agnieszko:) włosy mi się falują, czasem są prawie proste...różnie. Ale zauważyłam że kiedy olejuję je na noc (olejem arganowym aktualnie) to rano po umyciu i wyschnięciu są praktycznie proste, lubię to:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to Ty podsunęłaś mi pomysł innego wykorzystania skrobi - jako pudru, muszę wypróbować! :) Masz piękne włosy (podejrzałam na blogu, hyhy, więc zarówno proste jak i falowane na pewno wyglądają nieziemsko :) !

      Usuń
  8. pierwsze słysze o masce ze skrobi ziemniczanej, nigdy nie miałam prostych włosów, uzywam tylko prostownicy bo nic innego nie działa na moje włosy ; (

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz słyszę o masce ze skrobi :D Ja ogólnie mam proste włosy nawet bez większego wysiłku ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja już nie mam takiego parcia na proste włosy, wolę nawet takie pofalowane bo wydaje się, że jest ich dużo więcej. Ale myślę, że spróbuję kiedyś tej płukanki z szałwii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie ja też wolę falowane, jednak czasem chcę mieć proste :D

      Usuń
  11. Skrobię wypróbowałam faktycznie się sprawdza:) Sama kiedyś robiłam wpis na ten temat :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę więc zajrzeć do Ciebie i poczytać :))

      Usuń
  12. Dzięki za ten post i pomysły! Stosuję tylko trzeci, ale muszę wypróbować pozostałe ;). Zauważyłam też, że po niektórych szamponach mam proste włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampony lub maski/odżywki z sylikonami mogą powodować wygładzenie, a przy tym lekkie wyprostowanie :)) Wypróbuj, może któryś z tych dwóch etapów będzie pasował Twoim włosom tak jak trzeci :)

      Usuń
  13. Maskę ze skrobi będę próbować w tym tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. a już myślałam, że zmieniłaś fryzure ;p
    suszenie chłodnym powietrzem mi pomaga ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. WOW I TO TAKIE PROSTE ? I tyle... I nie trzeba męczyć się z prostownicą? No nie wierzę! Muszę koneicznie wypróbować ;p Aż mi się oczka cieszą że znalazłam ten post ;p

    Dołączam do obserwatorów i zapraszam również do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne pomysły, na pewno wypróbuję pierwszy na maskę z mąką :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jeśli zostawiłabym włosy do wyschnięcia to miałabym istne sianko ;) U mnie jednak najlepiej sprawdza się suszenie na szczotkę i nie ma mocnych :)

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Flickr Images