MASECZKI DO TWARZY | AVON PLANET SPA

wtorek, 23 września 2014


Witam po kilkutygodniowej przerwie! Tematem na dziś są maseczki Planet Spa od Avon, które mam i używam od dłuższego czasu. W swoich zbiorach posiadam wersję oczyszczającą Perfectly Purifying, o której zakupie przekonało mnie kilka pozytywnych opinii na wizaz.pl, a maska nawilżająca Heavenly Hydration była przypadkowym, całkiem spontanicznym zakupem. Czy obie maski sprawdzają się na mojej suchej, mało wymagającej cerze ?

Głęboko oczyszczająca maseczka błotna do twarzy z minerałami z Morza Martwego. Pochłania nadmiar sebum, zmniejsza widoczność porów, pozostawiając skórę miękką, gładką i promienną. Sposób użycia: Nałożyć na skórę twarzy. Pozostawić na 5-10 minut, dokładnie spłukać. Stosować 2-3 razy w tygodniu.
INCI: Aqua, Kaolin, Glycerin, Bentonite, Alcohol Denat, Butylene Glycol, Talc, Dipropylene Glycol, Stearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Se, Behenyl Alcohol, Phenoxyethanol, Xanthan Gum, Hydrated Silica, Disodium Edta, Zinc Oxide, Parfum, Sea Salt, Silt, CI 77891, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77007 
 Maseczki Planet Spa zamknięte są w charakterystycznej tubce o pojemności 75 ml. Jak na maseczkę, która jest wydajna, to jest stosunkowo duża pojemność. Maska ma gęstą, mazistą konsystencję o bardzo charakterystycznym, alkoholowym, ostrym odorze. Skład maski składa się z Kaolinu, czyli glinki białej pochłaniającej nadmiar sebum, Talc - minerałów , Bentonite - glinki mającej właściwości oczyszczające. Poza tym w składzie nie mogło zabraknąć "Alcohol Denat", który odpowiada za ten odpychający zapach, a "CI" to barwniki koloryzujące maź. Maseczka ma kremową, gęstą konsystencję, która po nałożeniu na twarz zasycha i tworzy skorupkę. Po jej przetestowaniu mam wyrobioną opinię - nie zmniejszyła widoczności porów w ogóle, czyli głównego zamierzenia; trzeba się nieźle namęczyć, by ją zmyć; zapach bardzo przeszkadza i drażni; pozytywne odczucia to : pochłania nadmiar sebum przez co matuje skórę, lekko wygładza (choć bardziej wygładza maska nawilżająca o której będzie w dalszej części). Cena masek waha się od 9-10 zł.

Nawilżająca maseczka do twarzy ze śródziemnomorską oliwą z oliwek. Odświeża i przywraca odpowiedni poziom nawilżenia skóry. Sposób użycia: Nałożyć na oczyszczoną skórę. Pozostawić na 20 minut. Spłukać ciepłą wodą. Uwaga: Unikać kontaktu z oczami. Jeżeli produkt dostanie się do oczu, przepłukać je obficie wodą.
Skład jest dużo dłuższy od poprzedniego : na początku emulgatory, gliceryna, skrobia ziemniaczana (Zea Mays Starch), konserwanty, m.in. Imidazolidinyl Urea, który podejrzewany jest o toksyczność. Gdzieś na końcu można dopatrzeć się D-panthenolu, oliwy z oliwek, ekstraktu z liści oliwy oraz tuż przed barwnikami, oleju słonecznikowego.

Tak jak poprzedniczka, maska zamknięta jest w 75 ml tubce. Jej konsystencja różni się od oczyszczającej - jest bardziej płynna, lepka. Zapach jest o wiele przyjemniejszy, perfumowany i mniej wyczuwalna jest woń alkoholu. Maska zawiera maleńkie drobinki peelingujące. Po nałożeniu na twarz nie zasycha - nadal jest lepka i półprzezroczysta. Po zmyciu nadal wyczuwalne jest wrażenie lepkości, które po jakimś czasie znika. Zaletą stosowania maseczki jest wygładzenie i odświeżenie, uspokojenie skóry. Niestety nie jest wyczuwalna różnica w nawilżeniu. Maseczki nie spełniły w pełni moich oczekiwań i już nie zdecyduje się na te z serii Planet Spa.

 A Wy, miałyście styczność z maskami Avon? Może macie jakąś godną polecenia? 

Wpisy, które mogą Cię zainteresować:

Zapraszam do dyskusji:

  1. Nie miałam ale kuszą mnie jak nieszczęście... Ale nigdy nie wiem którą kupić, na wszystkie mi pieniędzy szkoda więc pewnie przez najbliższe x czasu ich nie przetestuję na własnej skórze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki często są w "promocji" (cały czas jest cena 9 lub 10 zł) no ale promocja :P Szału nie robią, więc może lepiej kupić maseczki "saszetkowe" z Ziaji czy Lirene ;)

      Usuń
  2. Miałam tą z minerałami z Morza Martwego, w tej starej szacie graficznej. Byłam z niej raczej zadowolona, ale fakt - zapach nie do zniesienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zmienił się skład od czasu nowej szaty graficznej? Bo czytałam wiele pochlebnych opinii i zawiodłam się po przetestowaniu.

      Usuń
  3. Ja oczyszczające maski używam bardzo rzadko bo przesuszaja mi moja wrażliwa skórę, jednak po nawilżające Lubie siegac i sięgam często. Ale skoro te akurat nie nawilza to szkoda tracić pieniążki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złudne nawilżenie skóry nie jest nikomu potrzebne, więc... "jestem na nie" ;D

      Usuń
  4. nie miałam okazji używać, ale nie wykluczam, że wypróbuje je ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam obie, chętnie po nie sięgam ale ostatnio kompletnie nie ma czasu na pielęgnację.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mialam ta nawilzajaca i mi nie podpasowala ;/ bardzo mi przeszkadzala ta lepkosc i brak nawilzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma po co używać i kupować maski, która nie daje efektów.. ;/

      Usuń
  7. Ja kiedyś miałam taki z glinką szarą / czarną - spisywał się nienajgorzej do pewnego momentu - później był koszmar ! Miałam twarz jakbym pokrzywą się posmyrała i drapała ;(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, pewnie miała jakieś alergeny w składzie lub byłaś uczulona.. niedobrze :/

      Usuń
  8. Mam jakąś z tej serii, ale stoi i czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie napisz czy sprawdzi się u Ciebie czy też nie ! :)

      Usuń
  9. Już bardzo dawno nie miałam nic z Avonu, powiem Ci szczerze że odstrasza mnie to całe zamawianie i odbiór przez konsultantkę, myślę że wiele by zyskali gdyby otworzyli po prostu sklep internetowy.
    Co do maseczek szkoda, że się nie sprawdziły, mnie pewnie też by kusiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała zamawiać przez kogoś, czekać aż zbierze zamówienie itd. to na pewno nic bym nie kupiła, jednak jako, że moja mama i ja byłyśmy konsultantkami to nie miałam problemów z dostępem do Avonu :)

      Usuń
  10. Używałam kiedyś tych maseczek, jak jeszcze były w starym opakowaniu i bardzo miło je wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś dawno, dawno temu używałam maseczek z Avonu, ale nie byłam w ogóle zadowolona z efektów - zero nawilżenia, a właściwie to żadnego efektu nie dawały po za wysuszaniem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze tych masek i chyba wolę czystą glinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Używałam kiedyś chyba śródziemnomorskiej i w sumie miła, ale w tej chwili bałabym się jej nałożyć ze względu na problemy z cerą. Pewnie by mnie po glicerynie strasznie wysypało.

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam wcale do czynienia z ich produktami ;) oprócz żeli pod prysznic czy lakierów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, te produkty Avon wyprodukował dosyć dobre i niektóre perfumy też :)

      Usuń
  15. Uwielbiam maskie tej serii. Obecnie mam z kawiorem i jest świetna ;0

    OdpowiedzUsuń
  16. Jej daaaawno nie miałam nic z Avonu

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam ale dawno ;p jak na teraz to sprawdzają się te z ziaji ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja posoadam i używam maseczkę Avon w takim fuksjowym opakowaniu- Egyptian Secrets, typu peel-off. Nawet całkiem fajna.
    Kochana nomoniwałam Cię do Liebster Blog Award na swoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że dopiero teraz odpisuje, ale nie miałam czasu na bloga :( Zaraz zajrzę do Ciebie :*

      Usuń
    2. Odpowiedziałam na Twój komentarz :) Jak najbardzie, będzie mi bardzo miło jak odpowiesz na fb :)

      Usuń
  19. nie mam ale chyba chętnie sobie kupie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hania chwaliła te maseczki.. no i gdybym miała blisko konsultantkę to kto wie może bym zamówiła..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hania zawsze będzie chwalić Avon, bo dla nich pracuje :)

      Usuń
  21. Lubię maseczki z tej serii :) Aktualnie stosuję błotną :)

    Świetny blog :) Zapoznaję się właśnie z blogami Uczestniczek Krakowskiego Spotkania :) do zobaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam obecnie ta oczyszczającą maseczkę i bardzo ją lubię:)
    Myślę, że ta seria planet spa z Avonu jest bardzo udana.

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubiłam kiedyś tę nawilżającą, jeszcze s starej szacie graficznej opakowania, ale nie widziałam jakichś spektakularnych efektów. Tej drugiej nie używałam, ale mam peeling z tej serii i jest taki trochę dziwny, mocno perfumowany i pozostawia na twarzy tłusty film. Chyba jednak wolę peelingi samoróbki ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja lubię używać tą oczyszczającą, ale racja że ciężko je się zmywa z twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam peeling enzymatyczny z tej serii i nawet daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie przepadam za kosmetykami z Avonu. Polubiłam tylko ich żele pod prysznic, bo mają piękne zapachy.. ewentualnie krem do stóp z planet spa :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię serie Planet Spa, wersja oczyszczająca sprawdza się u mnie świetnie, teraz zamierzam zamówić tą nawilżającą ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Błotna niestety w ogóle mi nie pasuje, gdyż tragicznie wysuszyła moją dość wrażliwą cerę :( Spowodowała pieczenie i zaczerwienienia, po każdym użyciu. Teraz mam bodajże z zieloną herbatą w składzie, jest trochę lepsza bo mnie nie podrażniła, za to strasznie świeci mi się po niej twarz :( Kiedyś miałam też taką w czarnej tubce i też nie byłam zadowolona, gdyż dostałam po niej uczulenia. Reasumując - maseczki Planet Spa z Avon nie nadają się do mojej twarzy, a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Flickr Images